Link 04.05.2008 :: 08:51 Komentuj (0)


..::Pierwsza notka::..

Witam serdecznie wszystkich.


Zakładam tego bloga, ponieważ mam potrzebę wygadania się przed kimś całkiem bezstronnym. Mam na imię Agnieszka i mam 21 lat. Jak mi się powiedzie, będę Technikiem Ekonomistą. Ale jeszcze wszystko przede mną.
Będę tutaj pisać o całym tym syfie, który jest wokół mnie.
 
Pozdrawiam i zapraszam.



Link 05.05.2008 :: 19:10 Komentuj (2)


..::Matura Part 1::..



Dzisiaj odbyła się matura z języka polskiego. Dojechali nas nieźle muszę przyznać.
Lanie wody i jeszcze raz lanie wody... Mam cichą nadzieję, że na te 30% napisałam :P
Być maturzystą jest ciężko. Chciało by się jak najlepiej ale niestety nie zawsze się udaje :(
Bądźmy dobrej myśli bo już jutro Matura Part 2 czyli język angielski część pisemna.. yhh :/
Życzcie mi powodzenia :P Pozdrawiam :)


 
                             



Link 07.05.2008 :: 07:38 Komentuj (1)


..::Matura Part 2::..


Angielski.... No cóż orłem nie jestem :P
Ale czytanie poszło mi nie najgorzej. Słuchanie się schrzaniło, bo padły głośniki na sali. Na komisję padł blady strach... Ale jakoś przebrnęli, pomijając fakt, że ciężko było usłyszeć cokolwiek...
Podsumowując jest nieźle. Dzisiaj mam zmagania na ustnym. Boję się tego jak jasna cholera. Nie jestem dobra z mówienia... W dodatku egzaminować mnie będzie Arab... Podobno równy gość a że będę dopiero o 12:45 to może już będą mieć dość i jakoś na luzie to będzie wyglądało...
Jak ja to zdam to autentycznie się schleję... Ehh...



Link 07.05.2008 :: 22:54 Komentuj (2)


..::Matura Part 3::..



Dzisiaj miałam ciężką przeprawę... Ale udało się!
Panie i Panowie: Zaliczyłam ustny angielski!! :D
Jestem sama z siebie zadowolona. Teraz już będzie tylko z górki :)
16 maja piszę chemię a 19 maja zmagam się z maturą ustną w naszym ojczystym języku :P
Nie wiem czy dzisiaj usnę z emocji... Nie mogą mnie jakoś opuścić.
Oczywiście po ogłoszeniu wyników płakałam jak dziecko :P
Ale w tak wyjątkowej chwili wolno prawda? :D
Pozdrawiam Was Serdecznie ;)



Link 09.05.2008 :: 14:01 Komentuj (2)


..::Fantastic Day :P ::..



Co wy na to powiecie? :P Dzisiaj cieplutko i superowo ale..
Od rana sprzątam swój pokój... Z powodu matur po prostu nie było czasu ani chęci.
Od 9:00 do teraz.... Nieźle zapuściłam syfem tą budę...
Ale już jest pięknie i błyszcząco, pachnie świeżością i teraz ten dzień mnie cieszy dopiero :)
Szczerze? Padam na pysk i najchętniej poszłabym spać <lol2>
Dzisiaj mój facet pisał geografię... Matko.. Podobno zryta jak szlag.
To ja już wolę nie myśleć jaka będzie moja chemia.
Radość chyba szybko się skończy <lol>
Przebrnę przez to i koniec.
Ten świat jest cholera brutalny :/ Żeby mieć coś w życiu trzeba się tak nagimnastykować...





Link 12.05.2008 :: 08:10 Komentuj (0)


..::Beznadzieja::..



Obrazek mówi sam za siebie....
W piątek chemia, w poniedziałek ustny polski...
Okropny tydzień przede mną. Muszę się nauczyć tego ustrojstwa.
Nie wiem co za idiota wymyślił jakieś ustne matury. Nie wystarczyły by im pisemne?
Mnie by stykło :/ Od paru dni mam słabą kondycję psychiczną.
Wczoraj jak przygotowywałam tą maturę to serducho mi miało wyskoczyć.
Nienormalne... :/ Ale koniec o maturach.
Weekend przeszedł u mnie nawet spoko, chociaż mój kochany tatuś nie marnował czasu i przy każdej nadarzającej się okazji, pokazał jaki z niego kawał chama.
Od dnia Wszystkich Świętych poszedł wreszcie na grób do swoich rodziców.
Wstyd :/ Widać teraz jak strasznie ich kochał. Teraz jego limit odwiedzania cmentarza wyczerpał się na najbliższe kilka miesięcy. Brak wogóle na niego słów...
Dosłownie brzydzi mnie już te życie. Jest nudne jak cholera. Nic się nie dzieje, nie ma kasiorki, żeby gdzieś pojechać... Oderwać się od tego debilizmu. Nie mogę się doczekać aż się wreszcie z tego domu wyprowadzę, bo tutaj się nie da żyć normalnie.
Ja teraz idę się robić "na bóstwo" :D i spadam, bo nie będę z tym grzybem siedzieć w chacie.
Strzelę jeszcze notkę wieczorem bo pewnie będzie o czym pisać.
A więc narazie :D:D



Link 13.05.2008 :: 14:57 Komentuj (0)


..::Nauka::..



Dzisiaj rano z pełną zaciętością uczyłam się matury z polskiego. Wprawdzie nie maszkieciłam przy tym marchewki jak ten gość na fotce ale skupienie było podobne :P
Nauczyłam się połowy. W niektórych miejscach jeszcze się jąkam ale do poniedziałku dam rade.
Cholerne ciepło i dzieciaki wrzeszczące na dworze doprowadzają mnie do szału.
Ci rodzice są wogóle nieodpowiedzialni. Wypuszczą dziecko jak zwierzę i nie zwracają na nie wogóle uwagi. Nie wpadło by mi na myśl, żeby o tym tutaj pisać, gdyby nie to, że właśnie pod moim oknem rozgrywa się scena z mamusia w roli głównej. Mianowicie: dziecko przewróciło się (nie wiem co było tego przyczyną ale to sprawa drugorzędna) a kochana mamusia, zamiast przytulić to dziecko, wziąść je do domu i opatrzyć zadrapania to jeszcze dała mu klapsa, zwyzywała od debili i pajaców i poszła. Kiedy dziecko spytało się dokąd idzie, ta odpowiedziała, że do sklepu. Maluch siadł na schodach i rozpłakał się jeszcze głośniej ale teraz już chyba nie z bólu a z żalu, że własna matka kładzie na nim lagę.
Takie sytuacje mnie strasznie irytują. Nie rozumiem jak tak można.
Ja już dziś mogę powiedzieć, że napewno będę lepszą matką dla mojego dziecka.
Sama po sobie wiem, że aby wyrosnąć na dobrego człowieka, trzeba czuć miłość przynajmniej jednego rodzica, a matki w szczególności...
Wszyscy mamy jedno życie, ale czasami ludzie sami je sobie marnują.
Szkoda...



Link 21.05.2008 :: 14:24 Komentuj (2)


..::Dałam radę::..



Witam.
Przepraszam za tak długą ciszę, ale natłok zajęć nie pozwalał mi tutaj zajrzeć.
Już na szczęście po maturze. Wszystko pozaliczane, teraz tylko oczekiwać na wyniki.
W życiu codziennym niestety nic się nie zmienia. Ciągle to samo. Przyznam szczerze, że wychodzi mi to bokiem od dłuższego czasu ale teraz to zaczyna dwoma bokami wychodzić... :/
Mój wspaniały tatuś olewa wszystko dookoła. Mam go po prostu dość.
Chciałabym się stąd wyprowadzić, ale niestety jeszcze nie mogę szukać pracy.
Ale jak tylko ją znajdę to jak walnę tymi drzwiami to chyba wylecą.
Ten żółwik ma całkowicie taka samą minę jak ja teraz. Potwornie się dzisiaj nie wyspałam i chyba popołudniu to nadrobię... Trzeba troszkę pospać, tym bardziej, że pogoda tylko do spania się nadaje. Zimno i mokro. Blee :/
Pozdrawiam Was Wszystkich i 3majcie się :)