Angielski.... No cóż orłem nie jestem :P
Ale czytanie poszło mi nie najgorzej. Słuchanie się schrzaniło, bo padły głośniki na sali. Na komisję padł blady strach... Ale jakoś przebrnęli, pomijając fakt, że ciężko było usłyszeć cokolwiek...
Podsumowując jest nieźle. Dzisiaj mam zmagania na ustnym. Boję się tego jak jasna cholera. Nie jestem dobra z mówienia... W dodatku egzaminować mnie będzie Arab... Podobno równy gość a że będę dopiero o 12:45 to może już będą mieć dość i jakoś na luzie to będzie wyglądało...
Jak ja to zdam to autentycznie się schleję... Ehh...
Name:


Komentarze:

07.05.2008 :: 15:22 :: 217.173.166.191
....hmmm
To kiedy chlejemy ? hahaha :* dzięki I gratulacje:) ale stres był straszny co nie? buźka:*